https://podroze.onet.pl/aktualnosci/nowe-fakty-w-sprawie-katastrofy-samolotu-air-india-sa-pierwsze-ustalenia/268xnm5
Skoro ten samolot przyleciał do Delhi już z usterkami, to dlaczego odleciał
po 2 godzinach bez przeglądu i naprawy
Ok, wiadomo, brak samolotów, ale to był już 12 letni samolot i nie powinien przewozić
pasażerów a towary.
Paliwo się samo odcięło, bo wadliwe było zasilanie pomp i kabinyTych samolotów lata masa. I akurat w tym jednym był wadliwy? Nie neguję,
W dniu 14.07.2025 o 00:16, King Gervasio.Bartolome pisze:[…]
Paliwo się samo odcięło, bo wadliwe było zasilanie pomp i kabinyTych samolotów lata masa. I akurat w tym jednym był wadliwy? Nie
neguję, ale wymagałoby to jakiegoś omówienia.
W dniu 14.07.2025 o 00:16, King Gervasio.Bartolome pisze:
Skoro ten samolot przyleciał do Delhi już z usterkami, to dlaczego odleciał
po 2 godzinach bez przeglądu i naprawy
Zapewne z tego powodu, że ktoś uznał przegląd za niekonieczny. Nie twierdzę, że słusznie. >
Ok, wiadomo, brak samolotów, ale to był już 12 letni samolot i nie powinien przewozićUważasz, że mniej niepokojące jest, że na głowy przechodniów spadnie samolot z towarem? Takei rozumowanie ma sens w odniesieniu do wygody pasażerów. Jakieś wibracje. Brak klimatyzacji. Ale nie bezpieczeństwo lotu! >
pasażerów a towary.
Robert Tomasik <[email protected]> pisze:
W dniu 14.07.2025 o 00:16, King Gervasio.Bartolome pisze:[…]
Paliwo się samo odcięło, bo wadliwe było zasilanie pomp i kabinyTych samolotów lata masa. I akurat w tym jednym był wadliwy? Nie
neguję, ale wymagałoby to jakiegoś omówienia.
I takie odcięcie paliwa do OBU silników *w czasie startu* z całą pewnością nie jest wadą produkcyjną samolotu (winą producenta)?
Odcięcie paliwa w czasie startu miałoby sens jako np. zapobieżenie eksplozji silników. Tyle że to też scenariusz nie wykluczający winy producenta.
I takie odcięcie paliwa do OBU silników*w czasie startu* z całą pewnością nie jest wadą produkcyjną samolotu (winą producenta)?
W dniu 14.07.2025 o 15:08, A. Filip pisze:
I takie odcięcie paliwa do OBU silników*w czasie startu* z całą
pewnością nie jest wadą produkcyjną samolotu (winą producenta)?
Nie znam się na tym na tyle, by wypowiedzieć się merytorycznie.
Natomiast wydaje mi się, że gdyby był cień podejrzeń, że może to być wada związana z samolotami, to by je uziemiono. Nakazano sprawdzenie.
Po za tym pytanie jednego pilota do drugiego, "czemu wyłączył silniki" wydaje się sugerować, ze to nie samo się zrobiło. Po za ty komisja to
badająca pewnie wie, w jakim położeniu były te dźwignie, To, że my nie wiemy nie oznacza, ze nikt nie wie.
Nie znam się na tym na tyle, by wypowiedzieć się merytorycznie.Być może.
Natomiast wydaje mi się, że gdyby był cień podejrzeń, że może to być >> wada związana z samolotami, to by je uziemiono. Nakazano sprawdzenie.
Po za tym pytanie jednego pilota do drugiego, "czemu wyłączył silniki"Ale drugi podobno mówi "nic nie wyłączyłem".
wydaje się sugerować, ze to nie samo się zrobiło. Po za ty komisja to
badająca pewnie wie, w jakim położeniu były te dźwignie, To, że my nie >> wiemy nie oznacza, ze nikt nie wie.Pilot zapewne włączył z powrotem, i tak komisja zastała we wraku, o
ile coś tam ocalało, bo paliwa było przecież pełno.
No ale komisja ma zapisy z rejestratorów, to pewnie widzi, co tamDlatego zaufał bym profesjonalistom i poczekał. Oni też mają świadomość, że gdyby się to samo wyłączało, to by była poważna sprawa.
komputer zauważył i zarejestrował.
Tak jak to opisano, to wydaje się, że samo wyłączyć się nie powinno. Powiedzmy od wibracji. Dwa w odstępie sekundowym, czyli tak jakby nieWydaje mi się, że to za poważna sprawa.Nie znam się na tym na tyle, by wypowiedzieć się merytorycznie.Być może.
Natomiast wydaje mi się, że gdyby był cień podejrzeń, że może to
być wada związana z samolotami, to by je uziemiono. Nakazano
sprawdzenie.
Nagrania nie widziałem. To może ten pytający przełączył i głupioPo za tym pytanie jednego pilota do drugiego, "czemu wyłączyłAle drugi podobno mówi "nic nie wyłączyłem".
silniki" wydaje się sugerować, ze to nie samo się zrobiło. Po za
ty komisja to
pyta drugiego mając świadomość, ze po katastrofie będą analizować nagrania. Jest tam trzecia osoba mogąca toi zrobić? >
Ale jeden pasażer wysiadł i poszedł. >badająca pewnie wie, w jakim położeniu były te dźwignie, To, żePilot zapewne włączył z powrotem, i tak komisja zastała we wraku,
my nie wiemy nie oznacza, ze nikt nie wie.
o ile coś tam ocalało, bo paliwa było przecież pełno.
No ale komisja ma zapisy z rejestratorów, to pewnie widzi, co tamDlatego zaufał bym profesjonalistom i poczekał. Oni też mają świadomość, że gdyby się to samo wyłączało, to by była poważna sprawa.
komputer zauważył i zarejestrował.
W dniu 15.07.2025 o 09:35, J.F pisze:
Wydaje mi się, że to za poważna sprawa.>Nie znam się na tym na tyle, by wypowiedzieć się merytorycznie.Być może.
Natomiast wydaje mi się, że gdyby był cień podejrzeń, że może to być
wada związana z samolotami, to by je uziemiono. Nakazano sprawdzenie.
Po za tym pytanie jednego pilota do drugiego, "czemu wyłączył silniki" >>> wydaje się sugerować, ze to nie samo się zrobiło. Po za ty komisja to >> Ale drugi podobno mówi "nic nie wyłączyłem".
Nagrania nie widziałem. To może ten pytający przełączył i głupio pyta drugiego mając świadomość, ze po katastrofie będą analizować nagrania.
Jest tam trzecia osoba mogąca toi zrobić? >
badająca pewnie wie, w jakim położeniu były te dźwignie, To, że my niePilot zapewne włączył z powrotem, i tak komisja zastała we wraku, o
wiemy nie oznacza, ze nikt nie wie.
ile coś tam ocalało, bo paliwa było przecież pełno.
Ale jeden pasażer wysiadł i poszedł. >
No ale komisja ma zapisy z rejestratorów, to pewnie widzi, co tamDlatego zaufał bym profesjonalistom i poczekał. Oni też mają świadomość,
komputer zauważył i zarejestrował.
że gdyby się to samo wyłączało, to by była poważna sprawa.
Jakoś tak powinno być.No ale komisja ma zapisy z rejestratorów, to pewnie widzi, co tamDlatego zaufał bym profesjonalistom i poczekał. Oni też mają świadomość,
komputer zauważył i zarejestrował.
że gdyby się to samo wyłączało, to by była poważna sprawa.
Z drugiej strony ... nikt się przyznaje do wyłączenia ...
W dniu 15.07.2025 o 13:48, J.F pisze:
Jakoś tak powinno być.No ale komisja ma zapisy z rejestratorów, to pewnie widzi, co tamDlatego zaufał bym profesjonalistom i poczekał. Oni też mają świadomość,
komputer zauważył i zarejestrował.
że gdyby się to samo wyłączało, to by była poważna sprawa.
Z drugiej strony ... nikt się przyznaje do wyłączenia ...
Nie pierwszy raz pewnie.
On Mon, 14 Jul 2025 14:12:16 +0200, Robert Tomasik wrote:Wujek był pilotem wojskowym, mieszkał we Wrocku.
W dniu 14.07.2025 o 00:16, King Gervasio.Bartolome pisze:
Skoro ten samolot przyleciał do Delhi już z usterkami, to dlaczego odleciał
po 2 godzinach bez przeglądu i naprawy
Zapewne z tego powodu, że ktoś uznał przegląd za niekonieczny. Nie twierdzę, że słusznie. >
Delhi duze miasto, i Air India ma tam pewnie bazę.
Ale w takim Wrocławiu, to samolot stoi 25 minut, a przynajmniej tyle powinien, więc na naprawę drobnych usterek absolutnie nie ma czasu.
Ok, wiadomo, brak samolotów, ale to był już 12 letni samolot i nie powinien przewozićUważasz, że mniej niepokojące jest, że na głowy przechodniów spadnie samolot z towarem? Takei rozumowanie ma sens w odniesieniu do wygody pasażerów. Jakieś wibracje. Brak klimatyzacji. Ale nie bezpieczeństwo lotu! >
pasażerów a towary.
A 12-letni samolot to wcale jeszcze nie taki stary.
J.
"J.F" <[email protected]> posted:
On Mon, 14 Jul 2025 14:12:16 +0200, Robert Tomasik wrote:Wujek był pilotem wojskowym, mieszkał we Wrocku.
W dniu 14.07.2025 o 00:16, King Gervasio.Bartolome pisze:
Skoro ten samolot przyleciał do Delhi już z usterkami, to dlaczego
odleciał po 2 godzinach bez przeglądu i naprawy
Zapewne z tego powodu, że ktoś uznał przegląd za niekonieczny. Nie
twierdzę, że słusznie. >
Delhi duze miasto, i Air India ma tam pewnie bazę.
Ale w takim Wrocławiu, to samolot stoi 25 minut, a przynajmniej tyle
powinien, więc na naprawę drobnych usterek absolutnie nie ma czasu.
Ok, wiadomo, brak samolotów, ale to był już 12 letni samolot i nieUważasz, że mniej niepokojące jest, że na głowy przechodniów spadnie >> > samolot z towarem? Takei rozumowanie ma sens w odniesieniu do wygody
powinien przewozić pasażerów a towary.
pasażerów. Jakieś wibracje. Brak klimatyzacji. Ale nie bezpieczeństwo >> > lotu! >
A 12-letni samolot to wcale jeszcze nie taki stary.
J.
Miałem w rodzinie 3 pilotów.
Cywilny wywoził przed wojną samoloty pasażerskie do Kanady, aby uratować je przed zniszczeniem w czasie wojny
On Tue, 15 Jul 2025 00:08:47 +0200, Robert Tomasik wrote:Komisje badania wypadków lotniczych istnieją formalnie, ale nie w realu.
W dniu 14.07.2025 o 15:08, A. Filip pisze:
I takie odcięcie paliwa do OBU silników*w czasie startu* z całą
pewnością nie jest wadą produkcyjną samolotu (winą producenta)?
Nie znam się na tym na tyle, by wypowiedzieć się merytorycznie. Natomiast wydaje mi się, że gdyby był cień podejrzeń, że może to być
wada związana z samolotami, to by je uziemiono. Nakazano sprawdzenie.
Być może.
Po za tym pytanie jednego pilota do drugiego, "czemu wyłączył silniki" wydaje się sugerować, ze to nie samo się zrobiło. Po za ty komisja to
Ale drugi podobno mówi "nic nie wyłączyłem".
badająca pewnie wie, w jakim położeniu były te dźwignie, To, że my nie
wiemy nie oznacza, ze nikt nie wie.
Pilot zapewne włączył z powrotem, i tak komisja zastała we wraku, o
ile coś tam ocalało, bo paliwa było przecież pełno.
No ale komisja ma zapisy z rejestratorów, to pewnie widzi, co tam
komputer zauważył i zarejestrował.
J.
Rozmawiałem z projektantem systemu MCAS, ale on nie widział swojej winy.
Komisje badania wypadków lotniczych istnieją formalnie, ale nie w
realu. Na szczęscie , ilość wypadków w pasażerskim ruch lotniczym
jest tak niewielka, że nie da się nikogo wyszkolić w takim badaniu,
o ile jak ja, nie bada wszystkich katastrof lotniczych na świecie i
nie ściąga zapisów z czarnych skrzynek, zapisów rozmów z kabiny pilotów.
Dwa Boeingi MAX-y miały fabryczną wadę system MCAS i o tym wiedział prezes, wiedział projektant MCAS, ale pracowali na chybcika, byle
jak, aby Airbus ich nie wykosił z rynku, instalując gondole silników
o większej średnicy aby zmniejszyć żuzycie paliwa.
Niestety w Boeingu duże gondole silników się nie zmieściły pod skrzydłami i dlatego zostały wysunięte do przodu, przed skrzydło i pojawił się syndrom zadzierania dzioba do góry w czasie lotu i
system MCAS miał to korygować w trakcie lotu, czyli kontrolować kąt natarcia skrzydeł.
Ale był wadliwy, gdyż korzystał jedynie z 2 czujników ze
skrzydełkami, z boku kabiny, a po katastrofach ujawnili, że
korzystał tylko z 1 czujnika. I w 1. przypadku ptak urwał
skrzydełko, a w drugim przypadku samo odpadło, po wadliwym
serisowaniu.
Piloci byli szkoleni w obsłudze MCAS zaledwie 2 godziny, ale na
symlatorze.
No i wadliwe wskazania MCAS, że dziób skierowany w górę, wymusiły reakcję autopilota i samolot sam się skierował w dół i rozbił.
Pilot usiłował reagować, bo widział, że lecą prawidłowo - poziomo,
ale przestarzałe sterowanie drążka stalowymi linkami, wyrwało mu
drążek z ręki i się rozbili i wszyscy zginęli. Prezesa Boeinga
zwolnili , ale dostał wielomilionową odprawę.
Rozmawiałem z projektantem systemu MCAS, ale on nie widział swojej
winy.
A Chińczyk buduje pasażęrskie kadłubowce i mają 12 czujników na dziobie, z redundancją i głosowaniem, w razie awarii 1 - 2
czujników.
A jeszcze dosatałem zapisy z rozmów w kabinie pilotów i szukali w instrukcji, co robić, \aby wyłaczyć wadliwy MCAS i znaleźli w
instrukcji puste kartki.
12 letni Dreamliner to już złom i powinien wozić jedynie cargo, bo
nie miał systemu Fail-Safe czyli autokorekcji błędów
Dzisiaj w lotnictwie liczy się Airbus i Chińczyk--
Wujek był pilotem wojskowym, mieszkał we Wrocku.
Miałem w rodzinie 3 pilotów.
Cywilny wywoził przed wojną samoloty pasażerskie do Kanady, aby uratować je przed
zniszczeniem w czasie wojny
On Fri, 18 Jul 2025 20:57:52 GMT, International Osteoporosis Institute
Bone Density wrote:
Cywilny wywoził przed wojną samoloty pasażerskie do Kanady, aby uratować >> je przed zniszczeniem w czasie wojny
na taczkach? czy kajakiem?
On Fri, 18 Jul 2025 21:20:34 GMT, International Osteoporosis Institute
Bone Density wrote:
Rozmawiałem z projektantem systemu MCAS, ale on nie widział swojej winy.
w maglu?
W dniu 18.07.2025 o 22:57, International Osteoporosis Institute Bone
Density pisze:
Wujek był pilotem wojskowym, mieszkał we Wrocku.
Miałem w rodzinie 3 pilotów.
Cywilny wywoził przed wojną samoloty pasażerskie do Kanady, aby uratować je przed
zniszczeniem w czasie wojny
To bardzo ciekawe. Napiszesz coś więcej? W latach 30. XX wieku Polska dysponowała rozwiniętym, choć niewielkim lotnictwem cywilnym. Głównym przewoźnikiem był PLL LOT, utworzony w 1929 roku. Flota LOT-u składała się m.in. z samolotów Lockheed L-10A Electra, Junkers F-13, PWS-24,
Fokker F.VII, Douglas DC-2. W 1939 roku LOT posiadał około 25 samolotów.
Po agresji Niemiec na Polskę 1 września 1939 r., część samolotów cywilnych została ewakuowana na wschód i południowy wschód kraju, a następnie przekazana wojsku lub zniszczona w trakcie nalotów. 11
samolotów z floty PLL LOT ewakuowano do Rumunii, gdzie zostały
internowane lub przejęte przez rumuńskie linie lotnicze (LARES). Po kampanii wrześniowej, cywilne samoloty w Polsce praktycznie przestały istnieć jako samodzielna flota. Żaden znany przypadek nie dotyczy
Kanady. Nie za bardzo sobie wyobrażam technicznie realizację takiego przedsięwzięcia. Czemu nie do Francji, czy Wielkiej Brytanii? Szwecji?
Może warto jakoś udokumentować te heroiczne wysiłki.
Wujek był pilotem wojskowym, mieszkał we Wrocku.
Miałem w rodzinie 3 pilotów.
Cywilny wywoził przed wojną samoloty pasażerskie do Kanady, aby uratować je przed
zniszczeniem w czasie wojny
To bardzo ciekawe. Napiszesz coś więcej? W latach 30. XX wieku Polska
dysponowała rozwiniętym, choć niewielkim lotnictwem cywilnym. Głównym >> przewoźnikiem był PLL LOT, utworzony w 1929 roku. Flota LOT-u składała >> się m.in. z samolotów Lockheed L-10A Electra, Junkers F-13, PWS-24,
Fokker F.VII, Douglas DC-2. W 1939 roku LOT posiadał około 25 samolotów. >>
Po agresji Niemiec na Polskę 1 września 1939 r., część samolotów
cywilnych została ewakuowana na wschód i południowy wschód kraju, a
następnie przekazana wojsku lub zniszczona w trakcie nalotów. 11
samolotów z floty PLL LOT ewakuowano do Rumunii, gdzie zostały
internowane lub przejęte przez rumuńskie linie lotnicze (LARES). Po
kampanii wrześniowej, cywilne samoloty w Polsce praktycznie przestały
istnieć jako samodzielna flota. Żaden znany przypadek nie dotyczy
Kanady. Nie za bardzo sobie wyobrażam technicznie realizację takiego
przedsięwzięcia. Czemu nie do Francji, czy Wielkiej Brytanii? Szwecji?
W Szwecji byłoby to samo - internowanie.
Na ile samoloty cywilne powinny być internowane ... nie wiem,
ale np Dar Pomorza był.
Do Francji droga nad Niemcami, a do UK ... nie wiem, czy wszystkie
miały potrzebny zasięg.
L10A miał 1150km wg wiki - z Warszawy do Londynu 1450, i to najkrótszą drogą nad Niemcami. Ale nad Atlantykiem latały, to nie wiem - wersje specjalne, czy przez Grenlandię ...
W dniu 18.07.2025 o 23:20, International Osteoporosis Institute Bone
Density pisze:
Komisje badania wypadków lotniczych istnieją formalnie, ale nie w
realu. Na szczęscie , ilość wypadków w pasażerskim ruch lotniczym
jest tak niewielka, że nie da się nikogo wyszkolić w takim badaniu,
o ile jak ja, nie bada wszystkich katastrof lotniczych na świecie i
nie ściąga zapisów z czarnych skrzynek, zapisów rozmów z kabiny pilotów.
Absolutnie nie czuję się powołany do oceny Twojego profesjonalizmu,
jednak umieszczenie w jednym akapicie komunikatu o tym, że nikt na
świecie się na tym nie zna, bo jest za mało wypadków oraz, ze że Ty jesteś wybitnym specjalistą nieco kłóci się z moim światopoglądem. Tylko
nieco, ale jednak :-)>
Dwa Boeingi MAX-y miały fabryczną wadę system MCAS i o tym wiedział prezes, wiedział projektant MCAS, ale pracowali na chybcika, byle
jak, aby Airbus ich nie wykosił z rynku, instalując gondole silników
o większej średnicy aby zmniejszyć żuzycie paliwa.
Co rozumiesz pod określeniem "fabryczna wada MCAS"? No i jak to się
stało, że prezes wiedział, a merytoryczni pracownicy odpowiedzialni za dopuszczanie samolotu do eksploatacji nie. Bo chyba nie chcesz mi
wmówić, że ktoś wpadł na pomysł dopuszczenia do eksploatacji samolotu, który po prostu w sytuacjach losowych sobie spada z nieba. O ile jestem
w stanie uwierzyć w to, że Prezes będący pewnie ekonomista może tego nie ogarnąć, to nie techniczni pracownicy.
Niestety w Boeingu duże gondole silników się nie zmieściły pod skrzydłami i dlatego zostały wysunięte do przodu, przed skrzydło i pojawił się syndrom zadzierania dzioba do góry w czasie lotu i
system MCAS miał to korygować w trakcie lotu, czyli kontrolować kąt natarcia skrzydeł.
Czy - jako tak wybitny specjalista - mógłbyś przybliżyć, w jakim mechanizmie to działa? Na moja marną znajomość mechaniki moment obrotowy w takim wypadku zależy od siły ciągu oraz odległości osi silnika od środka ciężkości. Przesunięcie ku przodowi / tyłowi na to nie wpływa. Jeśli silnik się nie mieścił i przesunęli go do przodu, to jak rozumiem podnieśli oś silnika względem środka masy, a co za tym idzie zmniejszyli moment obrotowy, a nie zwiększyli. Ale pewnie się nie znam. Chciałbym
się dowiedzieć.
Ale był wadliwy, gdyż korzystał jedynie z 2 czujników ze
skrzydełkami, z boku kabiny, a po katastrofach ujawnili, że
korzystał tylko z 1 czujnika. I w 1. przypadku ptak urwał
skrzydełko, a w drugim przypadku samo odpadło, po wadliwym
serisowaniu.
Piloci byli szkoleni w obsłudze MCAS zaledwie 2 godziny, ale na symlatorze.
Tu chyba akurat nie jest to błędem, że na symulatorze. No jak to mieli robić. A czy 2 godziny wystarczą? Co ci piloci robią w ramach obsługi MCAS? Bo jak włączają i wyłączają, to 2 godziny wydaje się być wystarczające. >
No i wadliwe wskazania MCAS, że dziób skierowany w górę, wymusiły reakcję autopilota i samolot sam się skierował w dół i rozbił.
Pilot usiłował reagować, bo widział, że lecą prawidłowo - poziomo, ale przestarzałe sterowanie drążka stalowymi linkami, wyrwało mu drążek z ręki i się rozbili i wszyscy zginęli. Prezesa Boeinga zwolnili , ale dostał wielomilionową odprawę.
Prezes jest ekonomistą i może nie mieć zielonego pojęcia, jak działa sterowanie samolotem. >
Rozmawiałem z projektantem systemu MCAS, ale on nie widział swojej
winy.
I nie zdziwiło Cię to?>
A Chińczyk buduje pasażęrskie kadłubowce i mają 12 czujników na dziobie, z redundancją i głosowaniem, w razie awarii 1 - 2
czujników.
A jeszcze dosatałem zapisy z rozmów w kabinie pilotów i szukali w instrukcji, co robić, \aby wyłaczyć wadliwy MCAS i znaleźli w instrukcji puste kartki.
Że wcześniej były pełne, ale się jakoś opróżniły? Jakbyś miał lecieć
samolotem i wieźć kilkaset osób, to byś nie przekartkował instrukcji, by sprawdzić, czy nie ma pustych kartek?>
12 letni Dreamliner to już złom i powinien wozić jedynie cargo, bo
nie miał systemu Fail-Safe czyli autokorekcji błędów
Rozumiem, że nie wzbudza Twoich obaw, jak samolot CARGO spadnie
mieszkańcom na głowy i uważasz, że może on być szczególnie mniej bezpieczny od tego pasażerskiego. Nie podzielam Twojego stanowiska.>
Dzisiaj w lotnictwie liczy się Airbus i Chińczyk
On Fri, 18 Jul 2025 21:20:34 GMT, International Osteoporosis Institute
Bone Density wrote:
w d... matole, przygłupieRozmawiałem z projektantem systemu MCAS, ale on nie widział swojej winy.
w maglu?
andal <[email protected]> posted:
On Fri, 18 Jul 2025 21:20:34 GMT, International Osteoporosis Institutew d... matole, przygłupie
Bone Density wrote:
Rozmawiałem z projektantem systemu MCAS, ale on nie widział swojej
winy.
w maglu?
W dniu 18.07.2025 o 22:57, International Osteoporosis Institute Bone
Density pisze:
Wujek był pilotem wojskowym, mieszkał we Wrocku.
Miałem w rodzinie 3 pilotów.
Cywilny wywoził przed wojną samoloty pasażerskie do Kanady, aby uratować je przed
zniszczeniem w czasie wojny
To bardzo ciekawe. Napiszesz coś więcej? W latach 30. XX wieku Polska dysponowała rozwiniętym, choć niewielkim lotnictwem cywilnym. Głównym przewoźnikiem był PLL LOT, utworzony w 1929 roku. Flota LOT-u składała się m.in. z samolotów Lockheed L-10A Electra, Junkers F-13, PWS-24,
Fokker F.VII, Douglas DC-2. W 1939 roku LOT posiadał około 25 samolotów.
Po agresji Niemiec na Polskę 1 września 1939 r., część samolotów cywilnych została ewakuowana na wschód i południowy wschód kraju, a następnie przekazana wojsku lub zniszczona w trakcie nalotów. 11
samolotów z floty PLL LOT ewakuowano do Rumunii, gdzie zostały
internowane lub przejęte przez rumuńskie linie lotnicze (LARES). Po kampanii wrześniowej, cywilne samoloty w Polsce praktycznie przestały istnieć jako samodzielna flota. Żaden znany przypadek nie dotyczy
Kanady. Nie za bardzo sobie wyobrażam technicznie realizację takiego przedsięwzięcia. Czemu nie do Francji, czy Wielkiej Brytanii? Szwecji?
Może warto jakoś udokumentować te heroiczne wysiłki.
Dlaczego nie chcesz zapoznać się z pierwotnymi źródłami wiedzy ?
W dniu 22.07.2025 o 13:03, International Osteoporosis Institute Bone
Density pisze:
Dlaczego nie chcesz zapoznać się z pierwotnymi źródłami wiedzy ?
Co to jest "pierwotne źródło wiedzy" i czemu chcesz to akurat w WiKi czerpać? Po za tym co miałbym tam szukać. Nie chce mi się tam zaglądać, bo nie ma tam niczego, co by mogło rozwiać moje wątpliwości nasuwające się w związku z Twoimi wpisami.
Chciałbym wiedzieć przykładowo, jakimi względami się kierowałeś uznając,
że upadek samolotu pasażerskiego jest zdecydowanie gorszy, niż cargo.
Tak. Rozumiem. W tym pasażerskim jest więcej ludzi. No ale jak cargo przywali w jakiś blok, czy szkołę, to na ziemi może więcej ludzi zginąć,
niż w samolocie. Uważam, że lepiej by było, żeby żaden nie spadał. Tego
w WiKi nie znajdę.
Nie znajdę równie "tajnych" informacji, w których posiadanie wszedłeś w rozmowie z jakimś tam człowiekiem. Jeśli nawet tam jest, to nie
zrozumiem, bo zauważyłeś, że nikt tego nie pojmuje, bo zbyt mało jest wypadków. No to jak nikt, to pewnie i ja. Ja się tylko dziwię, że Tyś się jakoś uchował.
Odsyłasz mnie do jakiś tajemnych pierwotnych źródeł, a sam nie potrafisz tego zinterpretować i jakoś jasno napisać. Przykładowo czemu - Twoim zdaniem - przeniesienie ku przodowi i górze silników zwiększa moment obrotowy w osi poziomej prostopadłej do kierunku lotu - bo
zdroworozsądkowo zmniejsza, ale może jest coś, czego nie ogarniam. Zapytałem o to, a Ty mnie odsyłasz do WiKi. I to w dodatku w parze z informacjami, że nikt z członków komisji d/s badania wypadków lotniczych tego nie ogarnia. Gdzie mnie stawać w szranki z takimi ludźmi!
W dniu 22.07.2025 o 13:03, International Osteoporosis Institute Bone
Density pisze:
Dlaczego nie chcesz zapoznać się z pierwotnymi źródłami wiedzy ?
Co to jest "pierwotne źródło wiedzy" i czemu chcesz to akurat w WiKi czerpać? Po za tym co miałbym tam szukać. Nie chce mi się tam zaglądać, bo nie ma tam niczego, co by mogło rozwiać moje wątpliwości nasuwające się w związku z Twoimi wpisami.
Chciałbym wiedzieć przykładowo, jakimi względami się kierowałeś uznając,
że upadek samolotu pasażerskiego jest zdecydowanie gorszy, niż cargo.
Tak. Rozumiem. W tym pasażerskim jest więcej ludzi. No ale jak cargo przywali w jakiś blok, czy szkołę, to na ziemi może więcej ludzi zginąć,
niż w samolocie. Uważam, że lepiej by było, żeby żaden nie spadał. Tego
w WiKi nie znajdę.
Nie znajdę równie "tajnych" informacji, w których posiadanie wszedłeś w rozmowie z jakimś tam człowiekiem. Jeśli nawet tam jest, to nie
zrozumiem, bo zauważyłeś, że nikt tego nie pojmuje, bo zbyt mało jest wypadków. No to jak nikt, to pewnie i ja. Ja się tylko dziwię, że Tyś się jakoś uchował.
Odsyłasz mnie do jakiś tajemnych pierwotnych źródeł, a sam nie potrafisz tego zinterpretować i jakoś jasno napisać. Przykładowo czemu - Twoim zdaniem - przeniesienie ku przodowi i górze silników zwiększa moment obrotowy w osi poziomej prostopadłej do kierunku lotu - bo
zdroworozsądkowo zmniejsza, ale może jest coś, czego nie ogarniam. Zapytałem o to, a Ty mnie odsyłasz do WiKi. I to w dodatku w parze z informacjami, że nikt z członków komisji d/s badania wypadków lotniczych tego nie ogarnia. Gdzie mnie stawać w szranki z takimi ludźmi!
Podałem 20 pierwotnych, wiarygodnych źródeł nt. przyczyn katastrofy Dreamlinera w Delhi
" Nie chce mi się tam zaglądać, To wszystko tłumaczy, dlaczego nie potrafisz przeanalizować przyczyn tej i innych katastrof lotniczych.
A mnie się chciało i zbadałem katastrofę T-154 w Smoleńsku i przedstawiłem wiarygodne przyczyny i ciąg zdarzeń na 100%
Poza mną nikomu w Polsce, ani na świecie "też się nie chciało"
Jestem w kontakcie z komisją badającą tę katastrofę w Indiach i ujawniłem, że można było jej uniknąć, bo Dreamliner przyleciał do Delhi już z wadą układu zasilania elektrycznego (wyłaczona
klimatyzacja, wyłaczona wentylacja w kabinie., wyłaczone komputery w fotelach)
I wadliwy Dreamliner powinien zostać skierowany na przegląd
serwisowy, a nigdy dopuszczony do odlotu z Delhi, za 2 godziny.
Wadliwy, 12-letni Dreamliner nie miał jednak podstawowego komputera
z funkcją diagnostyki Fail-Safe, jak każdy dzisiejszy samochód, blokującą jego start, gdy ujawniły się wady układu zasilania elektrycznego
i dlatego zginęli niewinni ludzie. Co z tego, że jest nagranie video
z kabiny, dokumentujące te wady, zarejestrowane przez pasażera, gdy odleciał za 2 godziny i się rozbił i wszyscy zginęli, poza jednym pasażerem, cudem uratowanym.
Ja wiem, że poza mną, nikt na świecie nie czyta dziennie 1000 stron tekstu. Bo ja czytam tekst obiektowo, jak AI, szukając treści, a nie czcionek.
Zatem nie leń się, otwórz 10 podanych linków do niezależnych, obiektywnych źródeł, gdyż obiektywnośc, bezstronność jest najważniejszą cechą każdego profesjonalnego biegłego sądowego.
W dniu 23.072025 o 16:32, International Osteoporosis Institute Bone
Density pisze:
Podałem 20 pierwotnych, wiarygodnych źródeł nt. przyczyn katastrofy
Dreamlinera w Delhi
Człowieku! W#rzucasz gigabajty przypadkowych tekstów kopiowanych czasem
bez związku z logiką z netu. Już serwery blokują Twoje wiadomości. a DO MNIE MASZ PRETENSJE, że nie chce mi się tego analizować?>
A mnie się chciało i zbadałem katastrofę T-154 w Smoleńsku i
przedstawiłem wiarygodne przyczyny i ciąg zdarzeń na 100%
W dniu 23.072025 o 16:32, International Osteoporosis Institute Bone
Density pisze:
Podałem 20 pierwotnych, wiarygodnych źródeł nt. przyczyn katastrofy Dreamlinera w Delhi
Człowieku! W#rzucasz gigabajty przypadkowych tekstów kopiowanych czasem
bez związku z logiką z netu. Już serwery blokują Twoje wiadomości. a DO MNIE MASZ PRETENSJE, że nie chce mi się tego analizować?>
" Nie chce mi się tam zaglądać, To wszystko tłumaczy, dlaczego nie potrafisz przeanalizować przyczyn tej i innych katastrof lotniczych.
Aaaa. Ja nie potrafię, bo nie widzę w tym głębszego sensu. Od tego są odpowiednie komisje. One przede wszystkim opierają się na dowodach, a
nie "źródłach pierwotnych". >
A mnie się chciało i zbadałem katastrofę T-154 w Smoleńsku i przedstawiłem wiarygodne przyczyny i ciąg zdarzeń na 100%
Już sie boję. Nawet nie pytam o wynik tej pracy. >
Poza mną nikomu w Polsce, ani na świecie "też się nie chciało"
Jestem w kontakcie z komisją badającą tę katastrofę w Indiach i ujawniłem, że można było jej uniknąć, bo Dreamliner przyleciał do Delhi już z wadą układu zasilania elektrycznego (wyłaczona klimatyzacja, wyłaczona wentylacja w kabinie., wyłaczone komputery w fotelach)
ale pamiętasz, ze im wyłączono paliwo, a nie prąd? Twierdzisz, że dźwignie wyłączenia silników opadły z braku energii elektrycznej? Czy z braku klimatyzacji?>
I wadliwy Dreamliner powinien zostać skierowany na przegląd
serwisowy, a nigdy dopuszczony do odlotu z Delhi, za 2 godziny.
O ile był wadliwy.>
Wadliwy, 12-letni Dreamliner nie miał jednak podstawowego komputera
z funkcją diagnostyki Fail-Safe, jak każdy dzisiejszy samochód, blokującą jego start, gdy ujawniły się wady układu zasilania elektrycznego
Czyli nie wiedział że jest wadliwy. Ale Ty wiesz :-)>
i dlatego zginęli niewinni ludzie. Co z tego, że jest nagranie video
z kabiny, dokumentujące te wady, zarejestrowane przez pasażera, gdy odleciał za 2 godziny i się rozbił i wszyscy zginęli, poza jednym pasażerem, cudem uratowanym.
Też nie wiem.>
Ja wiem, że poza mną, nikt na świecie nie czyta dziennie 1000 stron tekstu. Bo ja czytam tekst obiektowo, jak AI, szukając treści, a nie czcionek.
Zaczyna się robić ciekawie :-)
Zatem nie leń się, otwórz 10 podanych linków do niezależnych, obiektywnych źródeł, gdyż obiektywnośc, bezstronność jest najważniejszą cechą każdego profesjonalnego biegłego sądowego.
Dobra. Ale nadal nie wiemy, czemu zmniejszenie momentu obrotowego
powoduje jego zwiększenie.
Może i się wypięła, gdy awionetka przywaliła o beton,
ale ani słowa o zamknięciu dopływu paliwa do silnika
i nieotwarciu zaworu.
Zatem odrzucam winę pilotów z przyczyn oczywistych,
bo to byli zawodowi piloci , z wieloletnią praktyką
i nie planowali popełnić samobójstwa
W dniu 23.072025 o 16:32, International Osteoporosis Institute Bone
Density pisze:
Podałem 20 pierwotnych, wiarygodnych źródeł nt. przyczyn katastrofy
Dreamlinera w Delhi
Człowieku! W#rzucasz gigabajty przypadkowych tekstów kopiowanych czasem
bez związku z logiką z netu. Już serwery blokują Twoje wiadomości. a DO MNIE MASZ PRETENSJE, że nie chce mi się tego analizować?>
Pamiętam katastrofę nowej awionetki na lotnisku, zaraz po zatankowaniu.
Awionetkę kupił biznesmen, jak to bywa w modzie i
zamierzał odbyć lot z instruktorem.
Ale podczas tankowania wymagane było zamknięcie dopływu paliwa do silnika.
No i zatankowali, kołowali, wystartowali na paliwie znajdującym się w przewodach
i za chwilę spadli pionowo na lotnisko, bo paliwa zabrakło,
i byłem na lotnisku kilka dni po katastrofie
i mi piloci opowiadali jak to było.
Była dzień wcześniej komisja badania wypadków lotniczych
i potem pojawił się oficjalny raport w biuletynie katastrof lotniczych:
"Przyczyną katastrofy było wypięcie się stacyjki" ???
Może i się wypięła, gdy awionetka przywaliła o beton,
ale ani słowa o zamknięciu dopływu paliwa do silnika
i nieotwarciu zaworu.
I po latach, znajomy pilot to znów potwierdził, bo w katastrofie zginął też
jego instruktor.
Jaka to patologia, że nowa awionetka nie miała żadnego mechanizmu Fail-Safe i wyłaczony dopływ paliwa
nie zablokował uruchomienia silnika
A znajomy pilot to skomentował, że to ich wina
a nie wina wadliwej, nowej awionetki
Zatem mówienie, po rozbiciu samolotu, o opadnięciu dźwigni wyłączenia silników
to może być przyczyna, ale i skutek uderzenia o ziemię,
jak w katastrofie awionetki, którą opisałem.
Piloci samolotu pasażerskiego to odpowiedzialni ludzie, a nie emocjonalnie niestabilni, działąjący niezgodnie czy wbrew procedurom.
Zatem odrzucam winę pilotów z przyczyn oczywistych,
bo to byli zawodowi piloci , z wieloletnią praktyką
i nie planowali popełnić samobójstwa
W dniu 23.072025 o 16:32, International Osteoporosis Institute Bone
Density pisze:
Podałem 20 pierwotnych, wiarygodnych źródeł nt. przyczyn katastrofy Dreamlinera w Delhi
Człowieku! W#rzucasz gigabajty przypadkowych tekstów kopiowanych czasem
bez związku z logiką z netu. Już serwery blokują Twoje wiadomości. a DO MNIE MASZ PRETENSJE, że nie chce mi się tego analizować?>
" Nie chce mi się tam zaglądać, To wszystko tłumaczy, dlaczego nie potrafisz przeanalizować przyczyn tej i innych katastrof lotniczych.
Aaaa. Ja nie potrafię, bo nie widzę w tym głębszego sensu. Od tego są odpowiednie komisje. One przede wszystkim opierają się na dowodach, a
nie "źródłach pierwotnych". >
A mnie się chciało i zbadałem katastrofę T-154 w Smoleńsku i przedstawiłem wiarygodne przyczyny i ciąg zdarzeń na 100%
Już sie boję. Nawet nie pytam o wynik tej pracy. >
Poza mną nikomu w Polsce, ani na świecie "też się nie chciało"
Jestem w kontakcie z komisją badającą tę katastrofę w Indiach i ujawniłem, że można było jej uniknąć, bo Dreamliner przyleciał do Delhi już z wadą układu zasilania elektrycznego (wyłaczona klimatyzacja, wyłaczona wentylacja w kabinie., wyłaczone komputery w fotelach)
ale pamiętasz, ze im wyłączono paliwo, a nie prąd? Twierdzisz, że dźwignie wyłączenia silników opadły z braku energii elektrycznej? Czy z braku klimatyzacji?>
I wadliwy Dreamliner powinien zostać skierowany na przegląd
serwisowy, a nigdy dopuszczony do odlotu z Delhi, za 2 godziny.
O ile był wadliwy.>
Wadliwy, 12-letni Dreamliner nie miał jednak podstawowego komputera
z funkcją diagnostyki Fail-Safe, jak każdy dzisiejszy samochód, blokującą jego start, gdy ujawniły się wady układu zasilania elektrycznego
Czyli nie wiedział że jest wadliwy. Ale Ty wiesz :-)>
i dlatego zginęli niewinni ludzie. Co z tego, że jest nagranie video
z kabiny, dokumentujące te wady, zarejestrowane przez pasażera, gdy odleciał za 2 godziny i się rozbił i wszyscy zginęli, poza jednym pasażerem, cudem uratowanym.
Też nie wiem.>
Ja wiem, że poza mną, nikt na świecie nie czyta dziennie 1000 stron tekstu. Bo ja czytam tekst obiektowo, jak AI, szukając treści, a nie czcionek.
Zaczyna się robić ciekawie :-)
Zatem nie leń się, otwórz 10 podanych linków do niezależnych, obiektywnych źródeł, gdyż obiektywnośc, bezstronność jest najważniejszą cechą każdego profesjonalnego biegłego sądowego.
Dobra. Ale nadal nie wiemy, czemu zmniejszenie momentu obrotowego
powoduje jego zwiększenie.
On Wed, 23 Jul 2025 20:07:47 +0200, Robert Tomasik wrote:Nikt do niego nie ma pretensji, że nie potrafi przeczytać 100 stron tekstu
W dniu 23.072025 o 16:32, International Osteoporosis Institute Bone
Density pisze:
Podałem 20 pierwotnych, wiarygodnych źródeł nt. przyczyn katastrofy
Dreamlinera w Delhi
Człowieku! W#rzucasz gigabajty przypadkowych tekstów kopiowanych czasem bez związku z logiką z netu. Już serwery blokują Twoje wiadomości. a DO
MNIE MASZ PRETENSJE, że nie chce mi się tego analizować?>
Robercie, daj spokój - on ma coś z głową ... ale ko nie ma :-)
J.
W dniu 23.07.2025 o 21:11, International Osteoporosis Institute Bone
Density pisze:
Może i się wypięła, gdy awionetka przywaliła o beton,
ale ani słowa o zamknięciu dopływu paliwa do silnika
i nieotwarciu zaworu.
Może otwarli? No i czemu przywalili pionowo. Samoloty latają lotem ślizgowym.
Zatem odrzucam winę pilotów z przyczyn oczywistych,
bo to byli zawodowi piloci , z wieloletnią praktyką
i nie planowali popełnić samobójstwa
Skąd wiesz, że jeden z nich nie planował?
Ale gondole silników o zwiększonej średnicy nie zmieściły się pod skrzydłami
i dlatego zostały wysunięte przed skrzydła, przed poprzeczną oś obrotu samolotu
(wzdłuż skrzydeł) i Boeing MAX zaczął zadzierać dziób podczas lotu
i rozwiązaniem, które okazało się wadliwe, był MCAS,
czyli korekcja zadzierania dzioba w oparciu o 2 czujniki kąta natarcia skrzydła:
2 skrzydełka zamontowane po obu stronach dzioba samolotu.
W dniu 24.07.2025 o 13:09, International Osteoporosis Institute Bone
Density pisze:
Ale gondole silników o zwiększonej średnicy nie zmieściły się pod skrzydłami
i dlatego zostały wysunięte przed skrzydła, przed poprzeczną oś obrotu samolotu
(wzdłuż skrzydeł) i Boeing MAX zaczął zadzierać dziób podczas lotu
i rozwiązaniem, które okazało się wadliwe, był MCAS,
czyli korekcja zadzierania dzioba w oparciu o 2 czujniki kąta natarcia skrzydła:
2 skrzydełka zamontowane po obu stronach dzioba samolotu.
Z tym fragmentem się nie zgadzam. Moim zdaniem to bzdura. Ktoś coś źle zrozumiał. Obrazowo zastanów się, czemu przedni napęd w samochodzie w razie poślizgu pozwala na wyprowadzenie poprzez "dodanie gazu".
Naukowo przypomnę, co tu pisałem. Moment obrotowy zależy od siły i ramienia. Zakładając, że mamy tę samą siłę, zastosowanie większego silnika nie mieszczącego się pod skrzydłem zbliża oś do środka oporu oraz ciężkości. Skoro zmniejsza ramię siły, to zmniejsza moment obrotowy.
Proszę o wyjaśnienie czemu twierdzisz, ze zwieksza.
Z tym fragmentem się nie zgadzam. Moim zdaniem to bzdura. KtośPoniżej znajdziesz naukową analizę dotyczącą wadliwego systemu MCAS („Maneuvering Characteristics Augmentation System”), z
coś źle zrozumiał. Obrazowo zastanów się, czemu przedni napęd w
samochodzie w razie poślizgu pozwala na wyprowadzenie poprzez
"dodanie gazu".
Naukowo przypomnę, co tu pisałem. Moment obrotowy zależy od siły i
ramienia. Zakładając, że mamy tę samą siłę, zastosowanie większego >> silnika nie mieszczącego się pod skrzydłem zbliża oś do środka
oporu oraz ciężkości. Skoro zmniejsza ramię siły, to zmniejsza
moment obrotowy.
Proszę o wyjaśnienie czemu twierdzisz, ze zwieksza.
uwzględnieniem zmiany położenia silników w Boeing 737 MAX, wpływu na kąt natarcia i przyczyn katastrof Lion Air Flight 610 oraz Ethiopian Airlines Flight 302.
W dniu 25.07.2025 o 00:34, Join Climate Change University pisze:
Z tym fragmentem się nie zgadzam. Moim zdaniem to bzdura. KtośPoniżej znajdziesz naukową analizę dotyczącą wadliwego systemu MCAS („Maneuvering Characteristics Augmentation System”), z
coś źle zrozumiał. Obrazowo zastanów się, czemu przedni napęd w
samochodzie w razie poślizgu pozwala na wyprowadzenie poprzez
"dodanie gazu".
Naukowo przypomnę, co tu pisałem. Moment obrotowy zależy od siły i
ramienia. Zakładając, że mamy tę samą siłę, zastosowanie większego >> silnika nie mieszczącego się pod skrzydłem zbliża oś do środka
oporu oraz ciężkości. Skoro zmniejsza ramię siły, to zmniejsza
moment obrotowy.
Proszę o wyjaśnienie czemu twierdzisz, ze zwieksza.
uwzględnieniem zmiany położenia silników w Boeing 737 MAX, wpływu na kąt natarcia i przyczyn katastrof Lion Air Flight 610 oraz Ethiopian Airlines Flight 302.
Na pewno bardzo cenne, tylko nie odpowiada w najmniejszym stopniu na
moje pytanie. To tak, jakbyś w odpowiedzi na pytanie, czemu zgasło światło dołączył naukowy wywód, jak działa skomplikowany system mający
sprawdzać, czy świeci. Problemem jest, czemu zgasło.
Twierdzisz, że jesteś jedynym na świecie wiarygodnym badaczem wypadków lotniczych oraz, że przesunięcie ku przodowi nie mieszczących się pod skrzydłami silników zwiększyło moment obrotowy (który trzeba było kompensować). To pytam - bez żadnego podtekstu - jaka fizyka za to odpowiada. Bo moja znajomość mechaniki temu przeczy.
Nie za bardzo zajmuję się samolotami, ale jakbym jako konstruktor miał skompensować moment obrotowy niekorzystny, to zacząłbym od
pokombinowania z kątami powierzchni sterowych. Jeśli faktycznie trzeba
był oto robić przez jakiś tajemniczy system, to moim zdaniem
podniesienie osi silnika mogło spowodować tylko opadanie nosa maszyny, a nie podniesienie go. Ale może się mylę i wyjaśnienia tego od Ciebie oczekuję, a nie tego, jak działa MCAS.
On Wed, 23 Jul 2025 20:07:47 +0200, Robert Tomasik wrote:
W dniu 23.072025 o 16:32, International Osteoporosis Institute BoneRobercie, daj spokój - on ma coś z głową ... ale ko nie ma :-)
Density pisze:
Podałem 20 pierwotnych, wiarygodnych źródeł nt. przyczyn katastrofy
Dreamlinera w Delhi
Człowieku! W#rzucasz gigabajty przypadkowych tekstów kopiowanych czasem
bez związku z logiką z netu. Już serwery blokują Twoje wiadomości. a DO >> MNIE MASZ PRETENSJE, że nie chce mi się tego analizować?>
Dobra. Dowiedziałem się, co chciałem. Niezbyt mądra osoba połączona z nieumiejętną obsługą jakiegoś Chata. Tu skopiowano to na etapie, jakNie za bardzo zajmuję się samolotami, ale jakbym jako konstruktorSzukam dla ciebie grafiki, która ci wyjaśni, jak linia ciągu w
miał skompensować moment obrotowy niekorzystny, to zacząłbym od
pokombinowania z kątami powierzchni sterowych. Jeśli faktycznie
trzeba był oto robić przez jakiś tajemniczy system, to moim
zdaniem podniesienie osi silnika mogło spowodować tylko opadanie
nosa maszyny, a nie podniesienie go. Ale może się mylę i
wyjaśnienia tego od Ciebie oczekuję, a nie tego, jak działa MCAS.
stosunku do środka ciężkości zmieniła w Boeing MAX w stosunku do poprzednika Oto cztery ilustracje, które rzucają światło na różnice
w położeniu linii ciągu (thrust line) względem środka ciężkości (CG) oraz ich wpływ na charakterystykę lotu, w tym kontekst działania
MCAS w Boeing 737 MAX (...)
| Sysop: | Keyop |
|---|---|
| Location: | Huddersfield, West Yorkshire, UK |
| Users: | 715 |
| Nodes: | 16 (2 / 14) |
| Uptime: | 09:50:52 |
| Calls: | 12,100 |
| Files: | 15,003 |
| Messages: | 6,517,972 |