Brutalny atak w centrum Warszawy. -
Ukrainiec na rowerze przeklął po rosyjsku, wyskoczył z roweru i uderzył mnie mocno w twarz -
twierdzi Daria Bambalina, przedsiębiorczyni i wykładowczyni mieszkająca w stolicy. Kobieta trafiła na Szpitalny Oddział Ratunkowy, gdzie przejdzie obdukcję.
Wczoraj około 19.30 z koleżanką i psem byłam na spacerze. Szłyśmy ulicą Nowogrodzką, za nami jechał rowerzysta. Ukrainiec przeklął w naszym kierunku po rosyjsku. Zapytałam "co?", a on wyskoczył z roweru, podbiegł do mnie i mocno uderzył
mnie w twarz - relacjonuje kobieta.
Dodaje, że na pomoc bardzo szybko wybiegli właściciele i załoga z restauracji meksykańskiej, która znajduje się na rogu ulic Nowogrodzkiej i Poznańskiej.
- Położyli go na ziemię. Okazało się, że miał przy sobie nóż. On zaatakował nas bez powodu. Ja go nie znam. Mam uszkodzone oko i złamany nos. Na miejsce przyjechała policja i karetka - mówi pani Daria.
Kobieta ma żal w związku z tym, co stało się później. - Załoga karetki mnie opatrzyła i lekarze powiedzieli, że mogę wrócić do domu. Policjanci sprawdzili trzeźwość rowerzysty i spisali jego dane. Uznali, że nie mogą go zatrzymać. On si�
� ze wszystkiego śmiał. Twierdził, że ma 37 lat, od czterech lat pracuje na budowie, że jego to wszystko nie obchodzi - opowiada poszkodowana.
https://wiadomosci.wp.pl/brutalny-atak-na-kobiete-w-centrum-warszawy-przeklal-po-rosyjsku-i-uderzyl-mnie-w-twarz-7068149329447552a
//
--- SoupGate-Win32 v1.05
* Origin: fsxNet Usenet Gateway (21:1/5)