[email protected] (Russetbulba) pisze:
Byl to niezwykly lancuch wydarzen i do dzisiaj sie zastanawiaja, jak to
bylo mozliwe. Obecnie to Rosja zdetonowala pierwsza mine z nadzieja, ze pozoga rozleje sie dalej, bo tylko to mogloby doprowadzic do takiej
zmiany sil, ktora by ponownie wywindowala ja do pozycji swiatowego
mocarstwa. Obecnie globalnie jest w najslabszej pozycji od Piotra
Wielkiego. Dla Chin nie ma pospiechu przez nastepne kilkanascie lat, tj
do czasu kiedy schylek demograficzny zacznie dawac im sie we znaki
rowniez w przelozeniu na ekonomie. Jak narazie bycie pokojowym im sluzy. Odwrotnie w stosunku do Rosji. A uzalezniona od nich poprzez wojne Rosja
jest w ich interesie pod warunkiem iz wojna nie wymknie sie spod
kontroli. Jest to w sumie uklad bardzo czytelny i moze nawet stabilny
ale nic nie jest pewne 100%.
Według spiskowej teorii dziejów USA udanie poszczuło do wojny
Rosja-Ukraina żeby UE i NATO przypomniały sobie o potrzebie przewodniej
roli USA z "wrogiem za miedzą". Może to nie była _najlepsza_ ścieżka dla USA ale czyż nie wygląda całkiem często że była "wystarczająco dobra"? Ja tego nie zamierzam ani często mówić/pisać ani zapomnieć.
Z Ukrainą w najbardziej litościwej wersji Obaministan
zignorował zasadę "wolniej jedziesz dalej zajedziesz"
i przeryzykował _cudzym_ kosztem.
jesteśmy gdzie jesteśmy, wybór już został ograniczony. Ale może nie wciskajmy sobie sami ciemnoty ("pominięciami") że znalezienie się gdzie jesteśmy było wyrazem geniuszu po naszej stronie. Dbanie o nasze
interesy nie jest obowiązkiem Putina.
--
A. Filip
| Serce już zabolało - nie powiem: „niech boli”.
| (Przysłowie ormiańskie)
--- SoupGate-Win32 v1.05
* Origin: fsxNet Usenet Gateway (21:1/5)