[email protected] (Russetbulba) pisze:
W zroznicowanym kulturowo, rasowo i etnicznie spoleczenstwie sa dosyc
ostro zaznaczone granicepoparcia dla partii nacjonalistycznych. W
obliczu zagrozenia z ich strony wiedzione instynktem samozachowawczym
inne sie lacza na ten moment no i po ptokach. Tak mozna w
nieskonczonosc.
Jak partie "nacjonalistyczne" _bardzo_ rośną w siłę to niektóre inne partie zaczynają im podbierać elektorat (przejmować elementy programu).
No chyba że demokracja w danym kraju to całkiem pic na wodę i
fotomontaż. Francuska demokracja parlamentarna to pic i fotomontaż?
Może poparcie dla Frontu Narodowego zacznie spadać. Tyle że to nie najbardziej prawdopodobny scenariusz jak nie mają szansy się zbłaźnić (zawieść oczekiwań) u koryta władzy. IMHO retoryką w duchu "ukradzione wybory" raczej więcej niż trochę zyskają chyba że przesadzą jak nadgorliwi
idioci. "Wzmiankować" jak najbardziej, zrobić pierwszo planowy argument
z ociąganiem po bardzo głębokim zastanowieniu.
--
A. Filip
| Po śmierci zostaje z ducha wiatr, a z ciała - błoto.
| (Przysłowie chińskie)
--- SoupGate-Win32 v1.05
* Origin: fsxNet Usenet Gateway (21:1/5)