andal <
[email protected]> pisze:
On Sat, 13 Apr 2024 01:05:49 +0000, RussetBulba wrote:
A. Filip wrote:
[email protected] (RussetBulba) pisze:
Co by ktokolwiek nie mowil i jak nie glosowal, to nie zmienia faktu iz >>>> aborcja jest zabijaniem zycia ludzkiego, aktywna eutanazja.
Od którego momentu ty liczysz "zbrodniczą aborcję"?
Dla ustalenia uwagi: Czy pigułka "dzień PO" to już taka "zbrodnia
aborcji"? Według literalnej wykładni nauk KRK jak najbardziej,
nieprawdaż?
A te ustawy to i tak pic na wodę i fotomontaż dopóki może je uwalić 1. >>> PiS-prezydenta Duda drugiej kadencji (60% Sejmu do odrzucenia weta
prezydenta)
2. Trybunał Konstytucyjny dalej z PiS (2/3 Sejmu do zmiany
konstytucji)
Żadnej z tych większości PO-Tuski nie uciułają szczególnie jak PSL w >>> koalicji Tuskiej nie jest za aborcją AFAIR.
Czyli w praktyce te ustawy to jeszcze przez parę lar zagrywka pod
wyborców/kobiety po linii "dlaczego kolejny prezydent nie może być z
PiS". Musisz PO-Tuskom ułatwiać zagrywkę?
Zycie dwuplciowego organizmu, niezaleznie czy to czlowiek, pies czy ptak
zaczyna sie od zaplodnienia, czyli zlania sie chromosomow meskich i
zenskich i embriologis nie ma co do tego zadnych watpliwosci. Od tego
momentu rozwoj tego zycia jest procesem kontynuacji. W pewnych
przypadkach wewnatrz matki lub jak ryb, ptakow i innych - na zewnatrz.
Matka dostarcza pokarmu i wymiany gazowej w przypadku wzrostu wewnatrz
ciala, jak u ludzi lub li tylko temperatury, Jak w przypadku ptakow lub
tez nawet w tym procesie juz dalej wcale nie uczestniczy jak w przypadku
wiekszosci owadow, ryb, plazow czy gadow.
Bulba, lepiej daj mu wyklad o Tengrii i bialej Wilczycy
jemu cos wytlomaczyc to tak jak Treli o gender jewstina
albo narciaszowi o kredkach
Ależ to że już pigułka "dzień PO" to "zbrodnia aborcji"
(według niego) mi wytłumaczył pokazowo. Wyraził swoje stanowisko
całkiem jasno, nie oczekiwałem więcej.
W praktyce dyskusji to wariant problemu stosu: od ilu ziarenek ryżu jest
już stos ziarenek? Różni ludzie powiedzą różnie a jak mają interes mówić bardzo różnie to dopiero zaczyna się cyrk. Dla mnie stanowisko
KRK w kwestii kiedy rozpoczyna się życie ludzkie jest próbą ominięcia moralnej pułapki problemu stosu przez maksymalistyczne podejście.
Jedną rafę ominą ale jest więcej (innych) pułapek.
Moje stanowisko jest że aborcja jest zła ale (dość) często jest
mniejszym złem lub złem "koniecznym". Jedyne co mnie jako "męską szowinistyczną świnie" potrafiło nakręcić ostro++ przeciw aborcji to skurwysyny pierdolące po linii "zwykły zabieg medyczny" i nie mające *żadnych* moralnych wątpliwości. Dla mnie absolutne minimum to
deklarowanie (częściowego) zrozumienia dlaczego inni mogą je mieć
nawet jak samemu miewa się je rzadko+ (niemal nigdy).
Czy Dr. Josef Mengele miał moralne wątpliwości?
--
A. Filip
| Nie szata zdobi człowieka, lecz człowiek szatę.
| (Przysłowie polskie)
--- SoupGate-Win32 v1.05
* Origin: fsxNet Usenet Gateway (21:1/5)